Alicia Deroussen — Założycielka Adopt1toy
10 lat
w sklepie
40 000+
subskrybentów
70
opracowanych poradników
10 lat
w sklepie
40 000+
subskrybentów
70
opracowanych poradników
Ostatnia aktualizacja
Nazywam się Alicia Deroussen. Urodziłam się i dorastałam w Sevran, w departamencie Seine-Saint-Denis. Zwyczajne miasto, kochająca rodzina — ale zamknięta na tematy intymne. O seksualności, ciele i pożądaniu się nie rozmawiało. A jeśli już, to półsłówkami, z zakłopotaniem, które mówiło wszystko. Już jako dziecko szybko zrozumiałam, że te tematy są w moim domu tabu. Że zadawanie pytań może kogoś zaszokować. Nauczyłam się więc milczeć, szukać odpowiedzi gdzie indziej i samodzielnie budować własne spojrzenie na te kwestie.
Dziś, kiedy tworzę treści dla Adopt1toy albo odpowiadam klientowi, który nie ma odwagi zadać swojego pytania na głos, często myślę o tej dziewczynce z 93, która potrzebowałaby życzliwego miejsca, żeby zrozumieć swoje ciało i pożądanie. To między innymi dla niej — i dla wszystkich podobnych do niej osób — stworzyłam ten sklep.
Po maturze zaczęłam naukę w szkole kosmetycznej. Kurs, dyplom, pierwsze stanowiska w salonach. Lubię kontakt z ludźmi, pielęgnację i relacje z klientkami. Ten szczególny moment, gdy ktoś zwierza się podczas masażu, depilacji czy malowania paznokci — więź zaufania, która tworzy się w kilka minut, i możliwość bycia tak blisko ciała drugiej osoby, bez przekraczania granic. Jest w tym coś głęboko właściwego.
Dość szybko zaczęła mi ciążyć praca dla kogoś. Chciałam tworzyć, decydować i budować po swojemu. Otworzyłam własny salon kosmetyczny w Le Raincy, w departamencie Seine-Saint-Denis. Manicure, depilacja, masaże, zabiegi na twarz — zajmowałam się wszystkim sama. To było moje pierwsze doświadczenie w przedsiębiorczości. Wymagające i czasem wyczerpujące, ale niezwykle kształcące. Nauczyłam się dbać o klientki, budować ich lojalność i doradzać. Być osobą, na której można polegać.
Później zatrudniła mnie duża ogólnokrajowa sieć specjalizująca się w bieliźnie damskiej: Orcanta. Zostałam sprzedawczynią. I tam odnalazłam to, co lubię — doradzanie, słuchanie i towarzyszenie klientkom. Pomóc kobiecie znaleźć biustonosz, który naprawdę na niej dobrze leży, wyjaśnić, dlaczego dany krój podkreśla jej sylwetkę, i zobaczyć, jak wychodzi z pewnością siebie, której nie miała przy wejściu — to prawdziwa przyjemność.
Ale coś zaczęło mi przeszkadzać. Bielizna była tam piękna, dopracowana i dobrze wykonana — ale zbyt grzeczna. Zbyt klasyczna. Zbyt gładka. Brakowało pożądania, odwagi i świadomie wyrażanej zmysłowości. Sprzedawałam funkcjonalną bieliznę kobietom, które czasem chciały, żeby porozmawiać z nimi o czymś innym. O tym, o co nie mają odwagi zapytać.
Poza tym Paryż zaczął mi ciążyć. Tempo, metro, długa zima. Potrzebowałam słońca, przestrzeni i czegoś innego. Razem ze Stevenem postanowiliśmy wszystko zostawić. On zamknął swoją firmę budowlaną, a ja odłożyłam walizki z Orcanty. Wyjechaliśmy na południe Francji — to było prawdziwe zerwanie z dotychczasowym życiem i skok w nieznane. Wtedy skontaktowała się ze mną firma Darjeeling, proponując mi pracę. Ten sam świat bielizny, ta sama grzeczna atmosfera. Problemem nie był Paryż. Problemem był ten świat. Musiałam pójść gdzie indziej.
Złożyłam podanie do Paradise Boutik, jednego z największych love shopów na południu Francji, w Mandelieu-la-Napoule. Zostałam zatrudniona. I wtedy wszystko się zmieniło.
Już w pierwszych tygodniach zrozumiałam, że od początku powinnam była być właśnie tutaj. Świat gadżetów erotycznych, seksownej bielizny, BDSM i akcesoriów dla dorosłych — wszystko to, czego wcześniej tylko dotykałam, nigdy tego nie nazywając. Uczyłam się w praktyce, z pasją. Poznawałam produkty, marki, materiały i sposoby ich użycia. Nauczyłam się mówić o nich bez tabu, precyzyjnie i z życzliwością. Towarzyszyć klientom o najróżniejszych potrzebach — nieśmiałym, ciekawym i doświadczonym — oraz znajdować właściwe słowa dla każdego z nich.
Właśnie w tym miejscu zaczęłam ubierać modelki podczas wieczorów w klubach dla swingersów w regionie. Prywatne wydarzenia, imprezy tematyczne, światy, których wcześniej nie znałam od wewnątrz. Tak wkroczyłam w ten świat — najpierw zawodowo, a potem osobiście. Steven i ja zostaliśmy okazjonalnymi swingersami. Nigdy nie tracąc z oczu tego, co nas łączy.
Lata spędzone w Paradise Boutik należą do najbogatszych w całej mojej karierze zawodowej. To tam nauczyłam się wszystkiego, co wiem o przyjemności, produktach, praktykach i ludziach. Bez oficjalnego wykształcenia seksuologicznego — ale dzięki regularnym rozmowom z seksuologami, godzinom lektury i tysiącom rozmów z klientami. To praktyczna, konkretna i przeżyta wiedza.
Później urodził się mój syn. I musiałam się zatrzymać. To nie był prosty wybór — była to konieczność. Trudny okres, pełen zmian, w którym moje życie zawodowe zostało zawieszone, podczas gdy życie osobiste całkowicie się przeobrażało. Nie będę tego idealizować: nie było łatwo. Ale właśnie w tym czasie zaczął kiełkować pewien pomysł.
To razem ze Stevenem postanowiliśmy spróbować. On również nie miał żadnych umiejętności technicznych, doświadczenia w handlu internetowym ani kontaktów w branży cyfrowej. Zaczynaliśmy od zera — naprawdę od zera. Bez obecności w mediach społecznościowych, bez wiedzy informatycznej i bez budżetu reklamowego. Mieliśmy tylko przekonanie, że to, co chcemy zrobić, ma sens.
Adopt1toy powstało w 2023 roku. A pierwszy rok był brutalny. Stanęliśmy naprzeciwko gigantów branży — firm, które wydają astronomiczne sumy, by zajmować pierwsze miejsca w Google i kupować widoczność wszędzie. My mieliśmy własne ręce, głowę i determinację. Walczyliśmy tym, co mieliśmy. Wszystkiego uczyliśmy się w praktyce — SEO, mediów społecznościowych, logistyki, obsługi klienta i pisania tekstów internetowych.
Co nas uratowało? Osobiste doradztwo. Od pierwszego dnia postanowiłam sama odpowiadać każdemu klientowi. Nie robot, nie gotowy szablon. Ja. Swoimi słowami, na podstawie własnego doświadczenia i szczerze. Mężczyzna, który szuka pierwszego gadżetu erotycznego dla żony i nie wie, od czego zacząć. Samotna kobieta, która nigdy nie miała odwagi zamówić online. Para, która chce odkrywać BDSM, ale boi się, że zrobi coś niewłaściwie. Twórczyni treści dla dorosłych, która szuka niezawodnych produktów. Aktorka porno, która chce znaleźć poważny sklep. Odpowiadam wszystkim z taką samą uwagą.
Moi klienci są bardziej różnorodni, niż mogłoby się wydawać. Samotni mężczyźni, samotne kobiety, pary heteroseksualne i homoseksualne, swingersi, ciekawscy, którzy zamawiają po raz pierwszy i nie do końca mają odwagę. Ale także profesjonaliści — aktorki porno, twórczynie treści dla dorosłych i edukatorzy seksualni. Wszyscy mają jedną wspólną cechę: zasługują na dobre doradztwo, bez oceniania, zakłopotania i aluzji.
Właśnie to staram się oferować tutaj każdego dnia.
Posiadam dyplom z kosmetyki — obejmujący masaże, zabiegi na twarz, depilację i pielęgnację paznokci. Poza tym nie mam dyplomu z seksuologii. Wiedzę o seksualności zdobywałam w praktyce: w sklepie, w kontakcie z tysiącami klientów oraz podczas rozmów z seksuologami, którzy przez lata nieformalnie mnie kształcili. Moja wiedza jest praktyczna, przeżyta i konkretna. Nie akademicka — ludzka.
Osobiście piszę każdy artykuł, poradnik i tekst z poradami publikowany na Adopt1toy. Korzystam z pomocy AI w zakresie formy, ale pomysły, doświadczenie i słowa pochodzą ode mnie. Nie ma tu anonimowego autora ani bezdusznych treści generowanych automatycznie — jest moje doświadczenie i mój sposób patrzenia na świat, ujęte w słowa. Wszystkie moje treści znajdziesz na stronie Poradnik Adopt1toy oraz Seksualność i zdrowie.
Masz pytanie, wątpliwość albo nie wiesz, który produkt wybrać? Napisz do mnie bezpośrednio albo znajdź mnie w mediach społecznościowych. Odpowiadam wszystkim, bez wyjątku. Czytam każdą wiadomość i odpowiadam osobiście — tak, jakbyś był lub była ze mną w sklepie.
Coucou, tu veux un conseil rapide ?
Je suis là si tu as une question sur un produit.